Działy tematyczne

Dobra glina / Cz. 1.

O glinach wędkarskich napisano i powiedziano już chyba wszystko. Mimo to często na zawodach zauważam, że niektórzy koledzy pod wpływem nadmiaru wszechobecnej teorii nad praktyką przygotowują przedziwne mikstury. Uważam, że umiejętność przygotowania gliny pozwala mi często uzyskać dużą przewagę na przestrzeni sąsiednich stanowisk. Jestem przekonany, że dobra glina jest konieczna do uzyskania czołowej lokaty na większości zawodów.

IMG_6749

Chyba każdy kojarzy takie określenia przypisane glinie jak nośnik i podanie. Część osób w tych dwóch frazach doszukuje się zbyt wielu znaczeń, lub wręcz przeciwnie nie stara się ich zrozumieć.

Nośnik – glina samodzielnie lub wymieszana z zanętą w postaci uformowanej bryły transportuje w pole nęcenia przynęty.

Nośnik bogaty w treściwą zanętę to podstawa na rybne łowiska

Podanie – czyli co dokładnie w łowisku stanie się z wylepionym w kule nośnikiem, a co za tym idzie jaki dla ryb będzie stopień trudności w pobieraniu pokarmu.

Nawet najlepszy system nęcenia nie zadziała jeśli kule nie trafią w odpowiednie miejsce

Uogólniając zasada jest prosta. Kto lepiej poda ten wygrywa! Ma to tym większe znaczenie im wyższy jest poziom sportowy zawodów. Im niższy tym większą rolę grają nabyte umiejętności techniczne. Często dobre podanie w połączeniu z „automatem” w rękach robi dużą różnicę tj. jeden łowi, drugi patrzy.

Zależności, o których pokrótce wspomniałem jest oczywiście znacznie więcej. Ja z racji tematu muszę skupić się na glinie. Dlaczego uważam, że na polskich łowiskach bez dobrej gliny, nie może być dobrego wyniku? Ano dlatego, że glina najczęściej stanowi od 70 do nawet 100% naszego nośnika! Ryby są małe, szybko nasycają się i stronią od żerowania w spożywce, takie są fakty. Z tego powodu świadomość stosowania gliny pośród polskich spławikowców jest największa w Europie.

Dobra glina to taka, która po przygotowaniu da nam taki nośnik, który umożliwi optymalne w danym łowisku podanie przynęt. Osobiście wyróżniam takie o to warianty:

I. Nośnik całkowicie uwalnia przynęty, które są swobodne i mocno rozproszone na dnie.

IMG_3349

Kule w dużej części rozpadają się nim dotrą do dna, w płytkich łowiskach należy je wręcz rozbić o powierzchnię wody. Przynęty w słupie zanętowym opadają na dno. Są łatwym łupem dla ryb.

II. Nośnik częściowo uwalnia przynęty.

IMG_5149

Kule w całości docierają na dno, szybko rozpadają się. Część robaków oddziela się od nośnika, pozostałe są nim przysypane – ryby muszą same je wydobyć.

III. Przynęty są niemal w całości zwarte z nośnikiem.

IMG_4735

Kule docierają do dna i bardzo powoli rozpuszczają się, tworząc jednocześnie zwartą strukturę. Tylko zdeterminowane lub duże ryby są w stanie wydobyć z nich pożywienie.

Bardzo ważne! Niemal nigdy ryby nie reagują dobrze na wszystkie trzy sposoby. Powszechnym błędem jest jednorazowe podawanie kul, które zachowują się w zupełnie odmienny sposób (tzw. cudowanie). W efekcie nie wiemy co tak naprawdę rybom odpowiada, a co nie. Ryby szybko pojawiają się w naszym łowisku, po czym odpływają, często bezpowrotnie. Jeśli dobrze podamy, ryby zawitają później, ale na dłużej zagoszczą przy naszym stole.

Od sposobu podania ZAWSZE rozpoczynam analizę taktyki nęcenia. Dopiero później przechodzę do opracowania nośnika, o czym więcej już wkrótce.

Kacper Górecki

stopka informacyjna
© 2021 Górek-Gliny – Wędkarstwo Wyczynowe
Projekt strony internetowej Studio DEOS