Duży sukces Beaty zdeterminował mnie do tego, by dzień po wszystkim poprosić o prywatną relację z tej imprezy dotyczącą jej „sposobu” na to łowisko, który niewątpliwie w miniony weekend miała.
——————————————————————————-
Odbyty przez moją drużynę piątkowy trening na Słoku pokazał, że elementami, które w największym stopniu decydowały o naszej skuteczności były:
– tworzenie pionowej smugi w łowisku z zanęty, gliny i jokersa, strzelanie konopią.
– maxymalnie stabilne podanie przynęty – bez żadnych nienaturalnych „szarpnięć” zestawem – co przy porywistym wietrze jest niezwykle trudne.
Przygotowując się do sobotniej tury skupiłam się właśnie na tych dwóch elementach. Może najpierw zacznę od mojej zanęty i gliny.
Uważam, że sam skład nie miał decydującego znaczenia ważne, by zanęta po opadnięciu na dno powoli się unosiła a nie tylko dywanowała. Przygotowałam 1kg Grand Prix i 1kg Płoci dużej z serii Platinum, które nawilżyłam rano tak, by zanęta nie była ani zbyt sucha ani zbyt mokra.


Na donęcanie pozostawiłam sobie około 1kg gliny Argile i większą garść zanęty, natomiast pozostała część gliny i zanęty z „ćwiartką” jokersa miała stworzyć w łowisku wyraźną smugę z myślą o możliwie szybkim zwabieniu ryb.
Podsumowując taktyka nęcenia zakładała stworzenie słupa zanętowego, poprzez podanie tęgiej lecz windującej mieszanki na dno i systematyczne donęcanie luźną gliną z jokersem przy użyciu kubka zanętowego.

Drugim nie mniej istotnym elementem decydującym o wyniku była budowa zestawu, która decydowała o prezentacji przynęty. W okresie zawodów płocie pobierały wyłącznie stabilnie, naturalnie podaną ochotkę co przy wietrznej pogodzie jest zadaniem bardzo trudnym bez właściwie dobranego zestawu. Przygotowałam 2 zestawy pół gramowe na spławikach c-1, na których rozłożyłam obciążenie na długości 60-70 cm, typowo do łowienia z opadu.


Uważam, że w tych kilkunastu zdaniach udało mi się zawrzeć wszystkie najważniejsze elementy, które moim zdaniem decydowały o końcowym wyniku w tegorocznych eliminacjach w Bełchatowie.
Bardzo zbliżoną taktykę i tą samą zanętę stosował zespół zaprzyjaźniony ze mną zespół Team Mivardi, który tuż za moją drużyną uplasował się na 3 miejscu podium w klasyfikacji drużynowej.

Wyniki z II tur razem >>
Klasyfikacja drużynowa po dwóch zawodach GPP >>