Działy tematyczne

Haczyki, jakie wybierać? Cz. 1. Rzeki.

Mnogość modeli haczyków w ofertach wielu firm może przyprawić o ból głowy nie tylko początkujących wędkarzy. Jest to zagadnienie często zbyt mało analizowane przez niedoświadczonych zawodników. Źle dobrane, zbyt toporne lub delikatne haczyki z pewnością przyczynią się do tego, że ryby albo nie będą pobierały przynęty albo będziemy je tracili w czasie holowania. Kwestia obrania odpowiedniego haczyka i amortyzatora gumowego to czynniki odpowiadające w głównej mierze za naszą skuteczność. To właśnie ona decyduje o tym, czy zazwyczaj jesteśmy te kilkaset gram przed lub za innymi kolegami w końcowej klasyfikacji zawodów. W poniższym artykule chciałbym opisać kryteria, które determinują mój wybór optymalnego na dane łowisko typu haczyka, a mianowicie:

– typ łowiska,

– przynęta,

– intensywność żerowania ryb, ich wielkość i gatunek (dla mnie w większości przypadków czynnik mniej istotny).

Dodam, że stosuję głównie haczyki firmy Milo. Uważam, że należą one do jednych z najlepszych na rynku, o czym świadczyć może ich ogromna popularność wśród najlepszych zawodników w kraju. W ofercie tej firmy znajdziemy wszystkie niezbędne modele.

Łowisko to pierwsze kryterium, które dzieli mój „arsenał” haczyków na typowo rzeczne i te przewidziane na wody stojące i wolno płynące. Czynnik ten narzuca przede wszystkim moc haczyków związaną głównie z grubością drutu z jakiego zostały wykonane. Nie trudno się domyślić, że haki na wodę płynącą powinny być nieporównywalnie mocniejsze od tych sygnowanych na jeziora i kanały.

Preferowane przeze mnie haczyki.

Na wody płynące:

Milo r303, p132, 132s, As Super Carp (lub zamiennie Mivardi m-325).

Na wody stojące i wolno płynące:

Milo r305, r113, r163, r287 (lub zamiennie Hikara Roach), p125, Morgan, Mivardi m-525 (lub zamiennie Hikara Skimmer), Hikara fanatic pro.

Wymienione modele na wody płynące to haczyki mocne i bardzo mocne, mają też swoje zastosowanie w łowiskach komercyjnych. Proponowane typy na jeziora i kanały są haczykami delikatnymi lub bardzo delikatnymi. Wyjątek stanowi haczyk Morgan.

Pozostałe kryteria decydujące o doborze haczyka chciałbym opisać omawiając dokładnie cechy wyżej wymienionych modeli. W tej części artykułu opiszę haczyki rzeczne.

Milo R303 to mój ulubiony haczyk na rzeki, wówczas gdy ryby pewnie pobierają przynętę. W takich warunkach model 303 daje możliwość maksymalizacji skuteczności i pewności holu ze względu na gruby i bardzo mocny drut, z którego został wykonany. Tego haczyka żadna ryba nie jest w stanie nawet w minimalnym stopniu rozgiąć! Haczyk ten wymaga bardzo pewnego zacięcia ryby, tak by mocno osadził się w jej pysku. Jedynie źle dobrany, zbyt mocno dopięty amortyzator może spowodować wyrwanie haczyka i spięcie ryby. Długi trzonek tego modelu pozwala na szybkie wypinanie ryb, a węższy łuk kolankowy determinuje zakładanie w zależności od rozmiaru 1-3 przynęt.

Nr. 20 – idealny na małe i średnie ryby, gdy przynętą są 2-3 pinki lub jeden duży robak. Należy dodać, że przy umiejętnie dobranym i zamocowanym (w 3 elemenatch) amortyzatorze, na ten haczyk można wyholować naprawdę duże ryby. Mój nr. 1. Gdy wśród licznej drobnicy pojawiają się bonusy.

Nr. 18 – co ciekawe jest nieproporcjonalnie większy od „dwudziestki” , na średnie ryby, gdy przynętą są dwa duże robaki.

Nr. 16 – stosuję go w sytuacji, gdy średnie ryby żerują bardzo intensywnie, a możliwym przyłowem są duże ryby. Na ten haczyk spokojnie można zakładać 3 duże robaki, lub niewielką dżdżownicę.

Nr. 14 – hak przewidziany do połowu średnich i przede wszystkim dużych ryb na 3-4 duże robaki lub dżdżownicę.

Nr. 12. – jeśli zależy nam na tym, by pewnie i szybko wyholować dużą rybę to chyba lepszego haczyka nie ma.

Dodatkowe uwagi!

Ze względu na to, że r303 to swoisty „skobel” wśród haczyków i stosujemy go w okresach pewnego żerowania ryb to należy wiązać go na odpowiednio grubszych żyłkach. O ile nr. 20 wiążę na żyłce 0,10 to już do nr. 18 „czternastka” nie będzie przesadą. Taki sprzęt pozwala holować ryby pewniej i szybciej od naszych konkurentów.

Czytając powyższe superlatywy na temat modelu r303 można by stwierdzić, że inne haczyki na rzekę nie są nam konieczne. Nic bardziej mylnego! Spora część naszych rzek w czasie zawodów staje się bardzo chimeryczna. W takiej sytuacji „grube skoble” nie są już tak skuteczne, bo ryby są znacznie bardziej ostrożne i niechętne do łakomstwa. W takiej sytuacji moim klasycznym rzecznym haczykiem jest Milo p132 i jego wzmocniona wersja 132s.

Model ten jest wykonany ze znacznie delikatniejszego drutu niż wyżej opisany r303, jednakże wciąż ma duży zapas mocy pozwalający na jego zastosowanie w wodach płynących. Spora różnica w wytrzymałości między tymi haczykami jest neutralizowana przez bardzo dobrze trzymający rybę kształt p132.

Nr. 20. – Stosuję go do połowu na ochotkę lub jedną pinkę w bardzo trudnych warunkach, wymaga zastosowania amortyzatora 0,9-1,0 (montowanego w 3 elementy) w zależności od uciągu. Konieczny gdy w łowisku dominują niewielkie ryby.

Nr. 18. – Stosuję go w okresach bardzo słabego żerowania ryb, lub gdy dominuje drobnica. Stworzony do 2-3 pinek lub ochotki.

Nr. 16. – To już rozmiar, który pozwala założyć dużego robaka z ochotką lub pinką i pewnie holować średnie ryby. Od tego rozmiaru w dół stosuję już wersję wzmocnioną „s”.

Nr. 14. Nieznacznie tylko większy od „szesnastki”, idealny do dwóch dużych robaków.

Nr. 12. To pierwszy rozmiar, który jest wyraźnie większy od poprzedniego. Stworzony do 3 dużych robaków lub dżdżownicy. Pozwala spokojnie holować duże ryby.

Nr. 10. Zakładajmy go, gdy w łowisku pojawią się duże ryby, a przynętą ma być kilka dużych robaków lub „kanapka” różnych przynęt.

Szesnastki 303 i 132s – najlepsze haczyki na rzeki.

Trzeci ostatni stosowany przeze mnie model haczyka to Milo As Super Carp. Modelu tego nie będę szeroko omawiał, gdyż powieliłbym wiele informacji napisanych wyżej. Haczyk ten stosuję wyłącznie do połowu leszczy w dwóch przypadkach:

– gdy można je przechytrzyć wyłącznie na niewielkie haczyki (wówczas stosuję rozmiary 18-22),

– gdy łowimy na dużą ilość przynęt.

Związane jest to z odpowiednim kształtem tego modelu, czyli bardzo szerokim łukiem kolankowym i krótkim trzonkiem. Największą zaletą tego haczyka jest to, że ryby niezmiernie rzadko z niego spadają. Jednocześnie szeroki łuk kolankowy powoduje, że znacznie mniej pewnie są pobierane przez inne ryby. Dodam, że As Carp zbudowany jest z tego samego drutu co 132s.

Haczyki do połowu leszczy w rzekach.

Uważam, że w zupełności wystarczy jak w naszym portfelu z przyponami na rzeki znajdą się te trzy modele haczyków w różnych rozmiarach – osobiście innych ze sobą nie zabieram.

 

Kacper Górecki

stopka informacyjna
© 2019 Górek-Gliny – Artykuły, porady, zawody, fotorelacje
Projekt i realizacja DEOS