Działy tematyczne

Górek poleca #3 Wędka odległościowa

27 września 2018 Aktualności Porady i wskazówki

Trudność metody odległościowej wynika z jej złożoności. Wystarczy jeden niewłaściwie dobrany lub źle dopracowany element, by przekreślić możliwość choćby umiarkowanie skutecznego wędkowania. Początkujący jeśli chce się rozwijać w tej metodzie musi zadbać o to, by od początku dysponować poprawnie dobranym sprzętem, inaczej sfrustrowany na stałe pozostanie w blokach startowych. Przesadzić oczywiście można również w drugą stronę w klasycznym przeroście formy (teorii) nad treścią (praktyką).

Pierwszym elementem wspomnianej układanki jest wędka. Odległościówki dzielę na uniwersalne i delikatne (finezyjne). Zawodnik początkujący powinien dysponować sprzętem wyłącznie o charakterze uniwersalnym. Na etapie średniego i wyższego zaawansowania o wszystkim decyduje już zasobność portfela, która poprawić może wyłącznie komfort wędkowania. Znam znakomitych zawodników łowiących matchówkami za kilkaset zł, a znam również bardzo kiepskich, którzy na stojakach rozwijają sprzęt za wiele tysięcy zł.

Uniwersalna odległościówka musi mieć duży zapas mocy. Mniej istotne jest to czy po zacięciu ma akcję szczytową czy paraboliczną, byleby nie sprężynowała pod ciężarem zestawu podczas wyrzutu – musi być sztywna. W przeciwnym razie zestaw za każdym razem będzie latał w innym kierunku. Owa sztywność wynika albo ze wspomnianej odpowiednio dużej mocy wędki, albo z bardzo wysokiej klasy zastosowanego włókna węglowego. W pierwszym przypadku mowa o wędkach ze średniej półki cenowej (350-500 zł), w drugim o kijach co najmniej dwukrotnie droższych. Nie spotkałem takiej odległościówki o jakiej teraz piszę, która miałaby wagę poniżej 200 g – być może najdroższe, topowe włoskie modele ważą minimalnie mniej. Oczywiście na rynku są lżejsze wędki opisywane jako „super-mocne”, ale to wynika z ich elastyczności, która wyklucza najistotniejszą dla mnie sztywność wędki.

4,2 czy 4,5 m? Dłuższa będzie lepsza na dalekie odległości, rzeki oraz głębokie łowiska. Krótsza jest poręczniejsza na płytkich łowiskach i dystansie do 30 m, a przy tym przyjemniejsza w operowaniu. I chyba kryterium łowisk na jakich spodziewamy się wędkować powinno zasugerować nasz wybór. Od strony praktycznej mogę podpowiedzieć, że jeśli docelowo zamierzamy rozwijać naszą wędkarską zbroję to wędki uniwersalne lepiej od razu nabyć w długości 4,5 m.

Maczówki delikatne to takie, które są stworzone do wędkowania zestawami 6-10 g na dystansie do 30 m. Jest ich naprawdę wiele, od ultra finezyjnych do takich, które są na granicy finezji i uniwersalności. Są to kije co najmniej ze średnio-wysokiej półki, których ceny zaczynają się od 700 zł. Ze względu na swoje przeznaczenie nie ma sensu, aby stosować je w długości większej niż 420 cm. Wędkowanie takimi odległościówkami to chyba kwintesencja przyjemności pośród wszystkich metod spławikowych.

Mimo, że od niemal samego początku sportowo i mentalnie związany jestem z firmą Mivardi to zupełnie obiektywnie uważam, że oferta odległościówek tej marki jest optymalna. Superior został tak zaprojektowany, aby za niewielkie pieniądze uzyskać wędkę, z którą można nie tylko stawiać pierwsze  kroki, ale i wygrywać nią zawody każdej rangi na każdym łowisku. Konkurencyjne cenowo odległościówki, które widziałem często są albo przekombinowane, albo większość ich wartości ulokowano w designie. Biorąc je do ręki ma się wrażenie, że wybierał je księgowy danej firmy, a nie doświadczony zawodnik.

TEAM MIVARDI Match to wędka, która od podstaw wiele lat temu została zaprojektowana przez czeskich kolegów pod kątem ich metod i łowisk. Jest to odległościówka, którą w skali ostatnich sezonów łowię przez 95% czasu poświęconego tej metodzie, jestem w niej po prostu zakochany. Jej największym atutem jest to, że jest mega efektywna i precyzyjna w każdych warunkach, na każdym dystansie. Może dopiero kiedy nie ma wiatru, łowimy 25 m od brzegu na 4-8g waggler malutkie płoteczki, jej użycie w wersji 4,60 przypomina polowanie „z armatą na motyla”, ale i tak będzie skuteczne. Osobiście TEAM MIVARDI posiadam w długości 460 cm, ale na polskie łowiska poręczniejsza będzie wersja o 30 cm krótsza.

Ofertę Mivardi idealnie dopełnia Parabellum Match, która jest wędką finezyjną mającą jednak spory zapas mocy, na pograniczu wędki uniwersalnej. Od niemal dekady niezmiennie jest to ulubiona wędka Zbyszka Milewskiego i to jest dla niej chyba najlepsza z możliwych rekomendacji. Model o bliźniaczych parametrach i właściwościach już jakiś czas temu wypuściła firma Rive pod nazwą RM6 Long Distance 420 i jest to najlepiej sprzedająca się odległościówka tej firmy.

Zdecydowanie polecić mogę również odległościówki Colmic i Tubertini, jednak wyłącznie modele topowe i raczej w długości 4,5 m. Jeśli chodzi o wędki finezyjne to najlepszymi na rynku są maczówki Rive, jednak ich ceny są bardzo wysokie.

Jak wyżej wspomniałem docelowo to portfel decyduje o naszej zbroi, ale ta nie decyduje o naszej sile. Jeśli nas stać to lepiej od razu inwestować w wędki z górnej półki, zamiast później jak to zwykle bywa, być stratnym na wymianie i zakupie lepszego sprzętu. Należy pamiętać, że do dobrego szybko się przyzwyczajamy i kiedy będziemy kupować coraz to lepszy sprzęt, to ten dotychczasowy będzie sprawiał wrażenie nieużytecznego. Owe przyzwyczajenie w ogromnym stopniu wpływa na nasz automatyzm, a ten na naszą skuteczność. Chyba nie ma nic gorszego niż w czasie zawodów stracić nasz najłowniejszy zestaw na ulubionej wędce. Podsumowując lepiej jest mieć 3 dobre wędki, niż 3 dobre i jedną znakomitą.

Kacper Górecki

stopka informacyjna
© 2018 Górek-Gliny – Artykuły, porady, zawody, fotorelacje
Projekt i realizacja DEOS