Działy tematyczne

Zanęty CHAMPION FEED / praktyka i wskazówki

Mija rok mojej współpracy nad wodą z zanętami Champion Feed. W sezonie 2016 jeśli dobrze pamiętam tylko raz użyłem innej „karmy”, bo zabrałem niewystarczającą ilość tej pierwotnie przewidzianej. To był dla mnie i zespołów, które reprezentowałem niezwykle udany rok, zwieńczony najpierw zwycięstwem w Finale PLWS, a chwilę później w Italian Master. Oczywiście oficjalne obnoszenie się zależnością sukcesów od stosowanych zanęt jest najbardziej naiwną i nierzetelną formą wędkarskiego marketingu. Jednak trudno wierzyć w jakość i wiarygodność produktu jeśli nie jest z powodzeniem stosowany na wysokiej rangi zawodach.

Wpływ zanęty na to co i w jakich ilościach wyjmujemy z wody nie jest jednoznaczny. Posłużę się przykładem. Na zawodach szczebla lokalnego koła zazwyczaj jest kilku ambitnych wędkarzy i rzesza takich, dla których sprowadzają się one wyłącznie do rekreacji. Przy tak ograniczonej presji zanęta odgrywa dużą rolę i nawet laik z odpowiednim „towarem” jest w stanie zrobić tzw. różnicę i wygrać. Dla porównania w zawodach GP Polski startują zawodnicy doświadczeni i świadomi. Cała linia brzegowa podczas takiej imprezy staje się dla ryb luksusowym i bogatym bufetem, w którym dla żadnej z nich nie zabraknie jedzenia. W takiej sytuacji ważniejsze jest to co, ile i jak podamy na „nasz stół”, tak by rozpieszczone ryby czuły się przy nim jak najlepiej. My również odchodzimy od stołu jeśli razi nas obfitość jedzenia, jego intensywny aromat, czy wręcz sama mnogość potraw. Zawodników GPP można uznać za znakomitych kucharzy, jednak wygrywa ten z lepiej przemyślanym „serwisem”. Myślę, że ten metaforyczny przekaz dobrze oddaje namiastkę rzeczywistości.

Do tej pory w szerszym zakresie o zanętach Champion Feed wypowiadać się nie mogłem, a teoretyzować nie lubię. Minął rok, niektóre produkty znam doskonale, a niektóre w stopniu wystarczającym, by je właściwie przyporządkować. Jakości oceniać nie muszę, bo tej marce zaufała rzesza światowego formatu zawodników.

Wydaje mi się, że pierwszą rzeczą poza marką, na którą zwracają uwagę odbiorcy zanęt jest nomenklatura. Jest ona zawsze uzależniona wyłącznie od polityki danej firmy. W przypadku Champion Feed dominują charakterystyczne nazwy własne, najczęściej niezwiązane bezpośrednio z ich zastosowaniem. Z powodzeniem zasugerowałem kolegom z Belgii, aby w nowym katalogu stworzyli w miarę możliwości prostą tabelę przeznaczenia i właściwości poszczególnych zanęt. Nazwy typu Secreto, Wonder Mix czy Speedo nie sugerują niczego sensownego, a ich katalogowe opisy zawierają szczątkowe informacje.

W obecnych czasach trudno argumentować, dlaczego warto postawić na produkty danej firmy, skoro jest wiele podobnych, zajmujących się tym samym. W przypadku Champion Feed odnajduję taki argument. Każda z zanęt tego producenta jest dokładnie przemyślana pod względem zastosowania. Tylko w kilku przypadkach widać między nimi podobieństwa. Oczywiście sama oferta zanęt jest zbytecznie bogata i może przyprawiać o zawrót głowy. Zamysł producentów zapewne zawsze jest taki sam tj. by każdy znalazł coś dla siebie.

Szeroka analiza każdej zanęty z osobna wpłynęłaby zapewne na poszerzenie mętliku w głowach zainteresowanych. Dlatego w oparciu o nowy katalog przygotowałem praktyczną i przejrzystą tabelę zastosowań i właściwości zanęt Champion Feed dostępnych w Polsce (aby otworzyć należy kliknąć w poniższy baner).

Champion Feed produkuje kilka serii zanęt. Jednak największą popularnością w Europie cieszą się serie Standard i Wonder. Nie można stwierdzić, która jest lepsza czy bardziej skuteczna, są po prostu inne. Zanęty Standard mają proste, a zarazem niezwykle różne względem siebie receptury. Brasem to jasna, lekka zanęta ukierunkowana na leszczyki. Worldcup jest uniwersalna na małe ryby w wodach stojących i kanałach. Brasem Zilver to ciężka, bardzo klejąca i odżywcza zanęta na leszcze i krąpie o nieposkromionym apetycie. Secreto jest również bardzo klejąca, jednak stonowana/naturalna w zakresie smaku i zapachu, przez co uniwersalna. Speedo to zanęta na każdą wodę pod warunkiem, że w łowisku nie brakuje ryb; „jak nie wiesz co wybrać to Speedo zawsze będzie dobre”. Voorn i Big Fish Mix w przeciwieństwie do pozostałych to tzw. koncentraty zanętowe. Pierwsza ma w sobie mnóstwo mielonych nasion i ziół, druga orzechów i innych wysokokalorycznych składników.

Wonder to seria zanęt bardzo charakterystycznych. W przeciwieństwie do zanęt Standard nie opracowano ich według określonego schematu, który wyczerpałby ramy konkretnych form zastosowania. Sztandarową mieszanką nie tylko tej serii, ale całej firmy Champion Feed jest Wonder Black. Nie wiem z czego dokładnie wynika wyjątkowość tej zanęty. Fakt jest taki, że w większości łowisk jest niezawodna, niezależnie od rybostanu. Podczas treningów Wonder Black zawsze stanowi element jednego z dwóch wytypowanych wariantów i najczęściej okazuje się najbardziej pewna lub bezpieczna.

Kiedy jednak ryby chcą konkretnie podjeść znacznie lepiej jest postawić na bardziej treściwe i jasne mieszanki. Wonder Mix i Wonder Yellow to prawdziwe bomby kaloryczne, które w warunkach zwiększonego łaknienia u ryb mogą przynieść spektakularne efekty. Unikatową mieszanką jest również Wonder Heavy. Producent sugeruje, że to leszczowa zanęta, a moim zdaniem jest to mieszanka typowo uniwersalna, jednak do stosowania w łowiskach z normalnym, nieprzetrzebionym rybostanem.


Chyba każdy z nas nieraz przeżywał zanętowy ból głowy. Osobiście znam dwa sposoby, by się z nim uporać. Pierwszy to ograniczyć się do kilku zanęt i pod żadnym pozorem nie ulegać presji zmiany. Z tego sposobu korzystałem w sezonie 2015, kiedy to na przemian głównie używałem moich klubowych zanęt Gardon i Breme. Trzymałem się prostej zasady, małe ryby – Gardon, duże ryby lub dużo średnich ryb – Breme. Odcięcie się od zanętowego galimatiasu przyniosło mi serię wielu zwycięstw nie tylko sektorowych, ale i w całych zawodach.

Drugi sposób to wprowadzanie podczas treningów czy też prywatnego wędkowania nowych zanęt, oczywiście w granicach rozsądku. Celowo nie użyłem słowa „testowanie”, ponieważ zawsze powinno wychodzić się z założenia, że zanęta jest dobra. Chodzi o to, by „namacalnie” poznać właściwości danej mieszanki. Warto też wrzucić jedną gotową kulę pod nogi zamiast w łowisko. Można wtedy wyciągnąć wiele ciekawych wniosków. Mając odpowiednie doświadczenie i intuicję, takie pojedyncze sesje z daną zanętą potrafią ją w przyszłości przyporządkować do konkretnego zastosowania. W praktyce wygląda to tak, że do pewnych zanęt nabieram przekonania i nie obawiam się użyć ich podczas zawodów.


Champion Feed w swoim katalogu prezentuje wiele złożonych receptur, wręcz sugeruje potrzebę łączenia różnych zanęt ze sobą. Osobiście uważam to za czysto komercyjny przekaz. Poznając dokładnie te zanęty doszedłem do wniosku, że większość z nich jest na tyle konkretna, iż szukanie sensu ich mieszania ma więcej wspólnego z filozofią niż praktycznym wędkarstwem. Mam wrażenie, że ryby tak samo jak my doceniają i preferują w swoim menu proste rozwiązania. Czasem oczywiście również mieszam ze sobą dwie zanęty, ale zazwyczaj z takiego powodu, że nie mam w danym momencie wystarczającej ilości tej jednej mi potrzebnej. Drugim powodem może być potrzeba dostosowania konsystencji mieszanki poprzez dodanie lżejszej lub bardziej klejącej zanęty.

Kiedy mowa o mieszaniu zanęt, należy też wspomnieć o ich wzbogacaniu tzw. dodatkami. W tym temacie moje zdanie również jest ugruntowane. Mając w bagażu doświadczeń szeroki wachlarz zanęt intuicyjnie wybieram tą, która moim zdaniem będzie odpowiednia. Jeśli ze znanych mi kilkunastu zanęt miałbym wybrać jedną i jeszcze ją wzbogacać to delikatnie mówiąc można to uznać za szukanie mózgu w ***** (tam gdzie go nie ma). Jednak kiedy operujemy tylko kilkoma zanętami jak najbardziej ma sens ich dopasowanie (konsystencji, smaku, aromatu) do konkretnego łowiska poprzez dodanie 1-2 komponentów. Oczywiście powinno być to podparte odpowiednim doświadczeniem.

Jeśli ktoś na podstawie tytułu tego wpisu oczekiwał konkretnych receptur może czuć się zawiedziony. W ich miejsce szczerze opisałem moje rozumowanie i doświadczenia związane z podejściem do tematów zanętowych. Przede wszystkim zaufajmy producentom i nie starajmy się być mądrzejsi od nich. Wystarczy poznać kilka-kilkanaście zanęt, by z powodzeniem osiągać sukcesy na zawodach każdej rangi. Analiza składu zanęty powinna być zawsze najszybszą i najbardziej oczywistą.

Kacper Górecki

stopka informacyjna
© 2017 Górek-Gliny – Artykuły, porady, zawody, fotorelacje
Projekt i realizacja DEOS