Działy tematyczne

Spławik doskonały / CRAZY BOYS Carbon Match

25 lipca 2016 Aktualności

Czesi to bez wątpienia najlepsi fachowcy od metody odległościowej. Przyczyną nie są wrodzone predyspozycje, a charakter ich łowisk. Myślę, że przeciętnie na spławikowych zawodach w Czechach w skali roku w 80-90% łowi się wędką z kołowrotkiem. Niezwykle rzadko stosuje się tyczki czy baty, stąd jedynie ich kadra narodowa posługuje się tym sprzętem na wysokim poziomie. Przywiązanie do jednej metody sprawia, że niemal każdy czeski spławikowiec precyzyjnie zarzuca zestaw i nęci procą.

Jednym z pozytywnych efektów wędkarskiej monotonii naszych południowych sąsiadów jest spławik CRAZY BOYS, który powstał na bazie ich wieloletnich doświadczeń. Jak sami twierdzą jest to spławik doskonały – niezniszczalny i przemyślany tak, by sprawdził się dosłownie w każdych standardowych warunkach posługiwania się odległościówką. Nazwa pochodzi od drużyny, która przez lata go dopracowywała w każdym detalu.

crazy7

Zagłębiem produkcyjnym spławików odległościowych są Węgry. Znajduje się tam kilka wiodących firm, które w swojej ofercie mają dziesiątki przeróżnych spławików. Zazwyczaj imponująco wyglądają, są tanie lecz niskiej jakości. Oczywiście każdy model ma swoje konkretne zastosowanie i chcąc łowić w różnych warunkach trzeba nabyć ich całkiem sporo. Każde wędkarskie społeczeństwo ma swoją „manię/hopla”, na Węgrzech są to wspomniane spławiki, we Włoszech wędki, na zachód od Polski zanęty, a u nas choćby gliny. W Czechach wędkarstwo spławikowe jest bardzo niszowe stąd brak jest tam bogactwa rodzimych producentów. Pozytywnym tego efektem jest to, że potrafią wyszukać i konsekwentnie stosować sprawdzone rozwiązania – niska dostępność towarów nie sprzyja kombinowaniu. 9/10 Czechów używa zanętę Wonder Black, odległościówki Colmic lub Mivardi i spławiki Crazy Boys.

A teraz do rzeczy. Niezwykłość recenzowanego modelu wynika z tego, że dzięki dobraniu najwyższej jakości podzespołów o odpowiednich parametrach, w jednym spławiku skupiono zastosowanie wszystkich popularnych typów wagglerów i sliderów. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie międzynarodowe kontakty Petra Klasek, którego zna i lubi cały spławikowy świat. Petr „pozbierał” to co najlepsze od różnych producentów i połączył w jeden, konkretny produkt.

crazy3

Zacznijmy od dołu. Już w tym miejscu spławik wyróżnia się praktycznym rozwiązaniem, Zastosowany łącznik wykonany jest z aluminium dzięki czemu jest niezwykle lekki (w zależności od wielkości spławika 1,4-2,2 g). Jest to możliwe dzięki użyciu talerzyków wykonanych ze stopu metali ponad dwukrotnie cięższego od popularnej miedzi! Talerzyk ten o grubości  1 mm i średnicy 10 mm posiada masę 1,9 g, a tej samej wielkości tylko miedziany – zaledwie 0,9 g! Dzięki temu główne obciążenie zostało skoncentrowane w talerzykach, a nie jak w 99% wagglerów w miedzianym łączniku. Po zdjęciu talerzyków nasz waggler staje się… sliderem! W zależności od potrzeb możemy uzyskać dowolny rozkład obciążenia na zestawie ze sliderem (spławik + żyła) np. 2+12 g, 3 +11 g, 4 + 10 g, 6+ 8 g! Podsumowując zastosowanie nieporównywalnie cięższych talerzyków i aluminiowego łącznika sprawia, że jeden spławik może być klasycznym propadem (z czeskiego: do opadu- spławik mocowany na stałe), klouzakiem (określony i nazywany przeze mnie systemem czeskim) i wspomnianym sliderem.

crazy9

Korpus spławika jest klasyczny, natomiast zadbano o jego super szczelne łączenie z obciążeniem i anteną. Sam korpus jest odpowiednio zabezpieczony i odporny na mechaniczne uszkodzenia. Każdy kto miał do czynienia z grubą warstwą połyskliwego lakieru na spławiku na pewno spotykał się z sytuacją, że po pewnym czasie balsa go rozsadzała. Nie jestem specjalistą w tym zakresie, ale z doświadczenia wiem, że im bardziej matowy kolor farby/lakieru tym balsa jest lepiej zabezpieczona. Należy zaufać kolegom z Crazy Boys, którzy oddając rocznie tysiące rzutów wiedzą co zrobić, by spławik był odporny na czynniki fizyczne.

crazy2

Antena to najważniejszy element spławika odległościowego decydujący o jego zachowaniu w wodzie. Producenci stosują cztery różne surowce: pawie pióro, sarkanda, plastik i węgiel.

Najbardziej uznane i najpraktyczniejsze jest pawie pióro. Posiada prawie same atuty:

  • największą wyporność, dzięki czemu spławik jest stabilny, nawet gdy znaczne obciążenie spoczywa na dnie łowiska,
  • jest super lekkie, przez co spławik jest optymalnie wyważony do latania,
  • jest bardzo elastyczne, dość odporne na złamania.

Wady:

  • źle przechowywane/transportowane może się odkształcić co negatywnie wpływa na precyzyjne rzuty – można je naprostować działaniem wysokiej temperatury,
  • w piórze niezwykle trudno jest trwale zamontować adapter do anten, który zazwyczaj wymaga dodatkowego zabezpieczenia.

Sarkanda popularna jest w najtańszych wagglerach, moim zdaniem ma więcej wad niż zalet. Przede wszystkim jest łamliwa i nietrwała.

Plastik ma jedną niepodważalną zaletę – niezniszczalność, jednak aby uzyskać odpowiednią wyporność spławiki z tworzyw sztucznych są znacznie bardziej obszerne, gorzej wyważone, stawiają większy opór w powietrzu i wodzie. Generalnie plastik jest zbyt „toporny”, by móc go uznać za optymalny do produkcji spławików odległościowych. Są w tym samym stopniu popularne wśród mało zaawansowanych wędkarzy, jak i niepopularne wśród najbardziej zaawansowanych zawodników.

Anteny węglowe charakteryzują się tym, że ich zalety w niektórych warunkach sprawiają, że nie do końca są praktyczne. Przede wszystkim dzięki niewielkiej wyporności znakomicie sygnalizują podnoszenie przynęty z dna, oraz przechwyty z opadu. Jednak w warunkach dryfu wody pokazują wiele „fałszywych” brań, bo każda zmiana napięcia zestawu powoduje wyskakiwanie anteny z wody – jeśli tylko obciążenie znajduje się na dnie. Poza tym jednym aspektem węgiel posiada już same zalety – lekkość, trwałość i odporność na uszkodzenia, bezpieczne w przechowywaniu i transporcie.

Koledzy z Czech uznali, że łatwiej im będzie zneutralizować „czułość” węgla, by stworzyć pancerny, uniwersalny spławik odległościowy. Poprzez zastosowanie znacznie krótszej i grubszej anteny zwiększyli do wystarczającego stopnia jej wyporność (zbliżoną do pióra), a przez to stabilność. W ten sposób uzyskali antenę, która ma wszystkie zalety pawiego pióra i jednocześnie pozbawioną jego wad.

crazy4

W przypadku zastosowania wypornej, stabilnej anteny za widoczność brań odpowiada antena sygnalizacyjna. W przypadku opisywanego spławika w zestawie otrzymujemy naprawdę kompletny i przemyślany zestaw:

  • dwie puste w środku nakładki (żółta i czerwona) / 4 mm – niezbędne, gdy chcemy łowić stabilnym zestawem: w warunkach dużego dryfu, łowienia na duże przynęty, łowienia w rzekach,
  • poliwęglanowa rurka, przytkana od dołu /  5 mm – uniwersalna, dobrze widoczna, idealna do sygnalizacji delikatnych brań zarówno topionych jak i podnoszonych,
  • plastikowa pełna – gruba / 4,5 mm – do łowienia z dna w korzystnych warunkach atmosferycznych,
  • plastikowa pełna – cienka / 2,5 mm – do finezyjnego  łowienia na pinkę i ochotkę.

crazy5

Nawet taki detal jak adapter do antenek w tym spławiku jest znacznie lepszy niż te powszechnie znane.

Należy dodać, że całość opisanych elementów została ręcznie i profesjonalnie poskładana w spławik, który już na pierwszy rzut oka sprawia bardzo korzystne wrażenie. Wśród czeskich kolegów uznawany jest za niedościgniony w kategoriach jakości i użyteczności.

Kacper Górecki

stopka informacyjna
© 2017 Górek-Gliny – Artykuły, porady, zawody, fotorelacje
Projekt i realizacja DEOS