Działy tematyczne

Nowe torby i pokrowiec Górek TEAM

28 kwietnia 2017 Porady i wskazówki

ITALY – tak ze względu na pochodzenie nazwałem gamę naszych nowych produktów – toreb i pokrowca na topy. Podczas ostatnich zawodów Italian Master na sąsiednim stanowisku los przydzielił mi mojego wieloletniego włoskiego kolegę Alessandro Carrus’a. To niezwykłe, że w gronie kilkuset wędkarzy trafiliśmy na siebie w bezpośredniej rywalizacji. To właśnie wtedy dostrzegłem, że Olka sprzęt w aucie zajmuje niewiele miejsca i jest bardzo foremnie poukładany. Po chwili stwierdziłem, że Jego torby i pokrowce są niesamowicie praktyczne w swojej prostocie – w 100% mocno usztywnione bryły, które można układać w aucie niczym klocki.

W skład kolekcji ITALY wchodzą torby (XL, XXL, termiczna) oraz pokrowiec na topy. Ich wspólną cechą jest sposób usztywnienia. We wszystkich ściankach znajdują się specjalne kieszenie, w które wkłada się mocne, lekkie i elastyczne tworzywo. Dzięki temu w kilkanaście sekund możemy „rozbroić” torbę/pokrowiec i wrzucić do pralki sam materiał. W razie ewentualnego uszkodzenia tworzywa, co wydaje się mało prawdopodobne można je bez komplikacji wymienić na nowe. Wszystkie torby szyte są ręcznie w małej włoskiej manufakturze, przez co całość wykonania charakteryzuje bardzo wysoka jakość

Torba XL służy do przechowywania wszystkich podstawowych mało i średnio-gabarytowych akcesoriów. Poniższe zdjęcie w tym zakresie pokazuje cały mój ekwipunek. Rekompensata braku kieszeni w postaci obszernej jednej komory jest wbrew pozorom bardzo praktyczna. Nad wodą 1-2 pudełka na przypony są mi potrzebne zawsze, podobnie jak kuwety i pudełka. Wyjmując je mam idealny dostęp do klejów i dodatków, które są w „rezerwowej” kuwecie. Wszystkie proce trzymam w specjalnym futerale więc nie „latają” po torbie.

Łatwo sobie wyobrazić, że w tak przestronnej komorze zarówno znalezienie potrzebnych akcesoriów jak i ich pakowanie jest bardzo łatwe. Zawartość mojej torby składa się z 5 „klocków”: dodatki i kleje / kuwety / pudełka, kubki i płyn do gumy / proce / pudełka na przypony. Zachowując powtarzalność ich ułożenia, nad wodą działamy bardzo szybko i sprawnie, bez zbędnych ruchów i krzątania się po stanowisku. Wszystkie akcesoria drobniejsze od wymienionych zawsze mam pod ręką tj. w szufladzie kosza.

Kształt, wytrzymałość i usztywnienie torby pozwala bez obaw postawić na niej np. cały zestaw kotłów i wiader.

Wersja XXL to swoisty gigant w swojej klasie. Zmieściłem do niej wszystkie akcesoria do kosza, statywy z grzebieniami i słynące z gabarytów Rolki RIVE XXL!!!

Z takim bagażem po oderwaniu od ziemi torba ani trochę się nie odkształca. Podczas testu na torbie wrażenia nie robił nawet bagaż 20 kg gliny…

Można stwierdzić; cóż za różnica czy wszystko zmieścimy w jednej torbie czy w dwóch lub trzech. Owszem ciężar przenosimy ten sam, jednak ograniczenie elementów bagażu korzystnie wpływa na ergonomię naszego auta i transportu na łowisko.

Nad wodą chyba najbardziej nie lubię i sporo czasu poświęcam na wyciąganie elementów topów, składanie i ich zbrojenie. Jest to jeden z argumentów, dla których rzadko rozkładam więcej niż 3 zestawy, co na tle większości zawodników wygląda dość skromnie. Włosi słynący z zamiłowania do „zatopowania” swoich statywów na stanowisku wymyślili chyba najbardziej oczywisty sposób na transport uzbrojonych topów. Mam na myśli pokrowce, które ja nazywam trumienkami.

Nasza klubowa trumienka posiada wymiary, które pozwalają bez kłopotu pomieścić tradycyjne pokrowce na 4-6 topów.

W praktyce takie zestawienie pozwala bezpiecznie transportować: cały zapas elementów naszych topów + ewentualnie 3-4 uzbrojone w zestawy topy lub aż 8-9 gotowych do użycia topów! U mnie będzie wyglądało to tak, że klasyczny pokrowiec będzie zostawał w aucie, a na stanowisko w trumience będę zabierał uzbrojone wędki. Można w niej nosić nie tylko topy, ale też baty, a nawet odległościówki.

Podczas ostatnich zawodów u czeskiego kolegi Petra Klaska podpatrzyłem bardzo praktyczny sposób łączenia ze sobą elementów topów. Mam na myśli zastosowanie papierowej taśmy, która ma bardzo słaby klej a jej zrywalność jest porównywalna do papieru toaletowego. To o wiele praktyczniejsze rozwiązanie niż tradycyjne rzepy czy recepturki.

Dużym atutem nowego pokrowca jest bardzo duża sztywność i wytrzymałość przy bardzo niskiej, wręcz piórkowej masie.

Na koniec została torba termiczna tzw. lodówka, w której nie ma nic nadzwyczajnego poza tym, że ma bardzo praktyczne wymiary. Przede wszystkim w jej podstawie dostosowano wymiar do trzech 1,5 l butelek (np. dwie z lodem, jedna z napojem) co jest niezwykle ważne podczas największych upałów. Objętość butelek uwzględniono również w wysokości, tak by po umieszczeniu przynęt zostało miejsce na dodatkową izolującą warstwę gazet.

Przedstawiona całość tworzy przyjemny dla oka, skromny i oryginalny design.

Warto dodać, że zastosowany materiał jest bardzo przyjazny w jego oczyszczaniu z zabrudzeń. Wystarczy szmatka i ciepła woda z odrobiną płynu do naczyń.

Wszystkie torby są wodoodporne i chronią zawartość przed deszczem.

Kacper Górecki

 

stopka informacyjna
© 2017 Górek-Gliny – Artykuły, porady, zawody, fotorelacje
Projekt i realizacja DEOS