Działy tematyczne

Fotorelacja z I Pucharu Działdowszczyzny. Jezioro Grądy, 31.05.2015 r.

4 czerwca 2015 Fotorelacje

W ostatni dzień maja skorzystałem z zaproszenia na towarzyskie zawody spławikowe „I Puchar Działdowszczyzny”. Miejscem wędkarskiej rywalizacji było nieprawdopodobnie urokliwe jezioro Grądy, położone nieopodal Lidzbarka Welskiego. Osobiście poznałem je rok wcześniej i już wówczas zrobiło na mnie duże wrażenie. Warto wspomnieć, że jezioro Grądy należy do nielicznych, na których nie prowadzi się gospodarki rybackiej, a jednocześnie skrupulatnie chroni się przed kłusownikami.

Taki krajobraz to prawdziwa uczta dla oczu

Taki krajobraz to prawdziwa uczta dla oczu

Ku mojemu zaskoczeniu na zbiórce pojawiło się aż 44 zawodników, z czego wyraźną część stanowili młodzi adepci. Nie znam dokładnie polityki Okręgu PZW Ciechanów, ale odniosłem wrażenie, że sprzyja rozwojowi sportu wędkarskiego i co najważniejsze także wśród dzieci i młodzieży. Co ciekawe zdecydowana większość uczestników była w pełni wyposażona w profesjonalny sprzęt co tylko potwierdza tezę postawioną w poprzednim zdaniu.

4

Slider to wyjątkowo skuteczna metoda na głębokie i czyste, warmińsko-mazurskie jeziora

W mojej opinii jezioro Grądy to książkowe łowisko w odniesieniu do metody odległościowej. Wynika to z dużej populacji niewielkich leszczy (300-800g), które w ciepłych miesiącach są niemal pewnym łupem na 4-5 metrowym blacie oddalonym 30-40m od brzegu. Woda w jeziorze przez większą część roku jest bardzo przejrzysta, przez co ryby chimerycznie reagują na chlupot tyczek i batów. Z tego względu na stanowisko zabrałem jedynie dwie mocne odległościówki do obsługi ciężkich zestawów.

Odległościówki zazwyczaj uzbrajam bezpośrednio nad wodą w zależności od panujących warunków

Odległościówki zazwyczaj uzbrajam bezpośrednio nad wodą w zależności od panujących warunków

Pierwsze minuty na stanowisku upłynęły mi w charakterze podziwu nienaruszonego szponami urbanizacji krajobrazu. Po chwili przystąpiłem jednak do rozstawienia stanowiska i uzbrojenia wędek.

Prezent od prezesa BLACK HORSÓW

Prezent od prezesa BLACK HORSÓW

Nowy gadżet od razu przypadł mi do gustu

Nowy gadżet od razu przypadł mi do gustu

Przygotowałem dwa klasyczne zestawy ze sliderami 3+12g i 3+15g. Gruntowanie przebiegło sprawnie i wskazało głębokość nieco ponad 4 metry na dystansie 35 metrów.

Wędki gotowe

Wędki gotowe…

i dobrze komponują się z naturą

i ładnie komponują się z naturą

W pozytywnym nastroju przystąpiłem do przygotowania „nęty”. Wymieszałem 1kg Leszcza Milewskiego i 3 paczki Double Leam. Do 5litrów tego co mi powstało dodałem 300ml jokersa i tyle samo kasterów. Jako, że w torbie znalazłem kilogram zanęty Gardon postanowiłem rozrobić ją na wypadek jakbym musiał łowić płotki.

Złociste poczwarki to jeden z największych leszczowych przysmaków

Złociste poczwarki to jeden z największych leszczowych przysmaków

Tak to ostatecznie wyglądało

Tak to ostatecznie wyglądało

Nęcenie odbyło się bez komplikacji, guma w procy nie pękła, strat w uzębieniu nie odnotowałem :)

Ładujemy

Cel

START

Pal

leciiii

Leciiii

PLUM

PLUM!

Przekonany o słuszności obranej taktyki przystąpiłem do rywalizacji i….

Zaczynamy...

Zaczynamy

i cierpliwie czekamy

i cierpliwie czekamy

… minęła druga już godzina bez nawet jednego brania :) Szczerze mówiąc pierwszy raz w życiu nie łowiłem ryb, a jednocześnie wcale mi to nie przeszkadzało. Doszedłem do wniosku, że albo kataklizm przeniósł ryby w drugi koniec jeziora, albo pływają w toni i nie chcą żerować. Donęcanie ciężką gliną z robakami, których i tak w łowisku jest już dużo nic by mi nie dało. Postanowiłem więc wystrzelać całą płociową paszę dodatkowo wzbogaconą sweet magic’iem i stworzyć ogromną, słodką chmurę zanętową. Kule lepiłem tak, by bez wyjątku rozbijały się o taflę wody.

Dobre okulary polaryzacyjne bardzo pomagają dostrzec deliaktne brania podczas zmiennych warunków nasłonecznienia i falowania wody

Dobre okulary polaryzacyjne bardzo pomagają dostrzec delkaktne brania podczas zmiennych warunków nasłonecznienia i falowania wody

Ku mojemu zdumieniu po chwili dostrzegłem nienaturalne zachowanie spławika, nerwowo zaciąłem. Niestety zapomniałem, że w między czasie założyłem przypon w wersji ultra – 0,08/22. Takie uzbrojenie zestawu bez subtelnego zacięcia zawsze kończy się niepozytywnie dla wędkarza, i tym razem nie było inaczej. Natychmiast założyłem konkretniejszą „końcówkę”, niestety kolejnego brania nie było.

Haczyk nr 18 tego dnia okazał się zaporowy dla ostrożnych ryb

Haczyk nr 18 tego dnia okazał się zaporowy dla ostrożnych ryb

Bardziej skoncentrowany ponownie podałem dwie ochotki na mikrohaczyku. Drugie tego dnia branie przyciąłem już jak należy i po emocjonującym holu wymęczyłem pierwszego leszczyka!

Na delikatnym zestawie hol nawet małego leszcza dostarcza wielu emocji

Na delikatnym zestawie hol nawet małego leszcza dostarcza wielu emocji

Jest!

Jest!

Upragniony leszczyk

Upragniony leszczyk

Do końca tury już nic nie zmieniałem i regularnie co kilka-kilkanaście minut holowałem kilkuset gramowe chlapaczki. Dawało mi to dużo frajdy, gdyż brania były niezwykle delikatne, a ryby choć niewielkie to waleczne.

000

111

w podbieraku

666

Ostatecznie 11 leszczyków przełożyło się na wynik nieco ponad 5kg.

I tym razem odległościówka nie zawiodła

Pamiątkowa fotografia

Mojego optymizmu tego dnia nie podzieliła większość kolegów, którzy w przybrzeżnej „studni” nie doświadczyli przyjemności złowienia czegokolwiek. Niestety takie są uroki łowisk o krystalicznie czystej wodzie, szczególnie w słoneczne dni.

terenowa patelnia...

Poręczna patelka

Na koniec chciałbym podkreślić godne uznania zaangażowanie organizatorów, którzy dotarli do wielu lokalnych sponsorów. Efektem tego były nagrody dla wszystkich zawodników i pyszne, grillowane mięsko.

Koledzy okazali się bardzo gościnni i pozwolili mi wygrać I Puchar Działdowszczyzny

Koledzy okazali się bardzo gościnni pozwalając mi wygrać I Puchar Działdowszczyzny

Mam nadzieję, że za rok również zostanę zaproszony.

Do zobaczenia za rok.

Wyniki zawodów>

Kacper Górecki

stopka informacyjna
© 2017 Górek-Gliny – Artykuły, porady, zawody, fotorelacje
Projekt i realizacja DEOS