Działy tematyczne

Dobra Glina / Cz. 3.

3 stycznia 2016 Porady i wskazówki

Chwilę się zastanawiałem w jakiej formie napisać 3 część „Dobrej gliny”. Uznałem, że ograniczę się do zaproponowania wypracowanych przeze mnie glinowych receptur. Każdą z nich poprzez odpowiedni stopień dowilżenia możemy dostosować do konkretnego planu nęcenia – podania.

3 części ziemi torfowej + 2 części argile 

Lekka glina, którą stosuję przy połowie niewielkich ryb. Najlepsza także na łowiska z mulistym dnem. Jeśli podłoże jest bardzo miękkie warto zmienić proporcję na 3:1.

IMG_6637

1 cz. ziemi torfowej + 1 cz. argile + 0,5 cz. double leam

Uniwersalna glina na wymagające łowiska. Ani za ciężka, ani za lekka, umiarkowanie smuży.  Regulując wodą zawsze jestem w stanie uzyskać skuteczną glinę, o ile jest to woda stojąca lub leniwie płynący kanał.

DSC06066

2 cz. ziemi torfowej + 1. cz. double leam

Lekka, po dowilżeniu fajnie klejąca glina, którą stosuję przy łowieniu małych ryb odległościówką. Jeśli ryby są średnie lub duże obracam tą proporcję na korzyść gliny tj. 2cz. double leam : 1 cz. ziemi.

IMG_3365

3 cz. double leam + 1 cz. ziemi torfowej

Taką glinę stosuję na leszcze.

IMG_2793

1 cz. argile + 1 cz. double leam + 0,5 cz. rzeczna

Ciężka, a przy tym smużąca glina, którą polecam na leszczyki. Optymalna także wtedy, gdy pośród drobnicy chcę wyselekcjonować nieco większe ryby (w wodach stojących).  Mocno domoczona będzie dobra na leniwie płynącą rzekę z ubogim rybostanem.

IMG_9209

3 cz. double leam + 1 cz. argile

Taką glinę robię na wolno płynącą rzekę, jeśli ryb jest niewiele lub są niewielkie. Dodatek argili zmniejsza istotnie zwartość kul, a przy tym tworzy pożądany obłok.

DSC06312

1 cz. double leam + 1 cz. glina rzeczna

Bardzo ciężka glina na wolno i średnio płynące rzeki.

DSCN5780

Równie często jak powyższe mixy stosuję jeden rodzaj gliny. Na bardzo szybko płynącą rzekę nie kalkuluję i wybieram double leam w wersji Rzeczna Mocna. Glina ta po namoczeniu i wchłonięciu wody staje się bardzo ciężką i mega klejącą ziemią. Przypomnę, że należy ją zwilżyć w przeddzień wędkowania, bo twarde cząstki powoli nasycają się wodą. Kiedy zamierzam użyć dużej ilości zanęty, a nie będę łowił w rwącym prądzie dociążam ją zwykłą rzeczną gliną. Analogicznie na jeziora i kanały do delikatnej „spożywki” dodam samą argilę. Jeśli ryb jest dużo, nie są małe i pewnie żerują niezależnie od metody stosuję samą double leam, czyli klasyczną wiążącą glinę.

IMG_8794

Analizując moje propozycje można wyciągnąć wniosek, że stosuję bardzo dużo ziemi. Mam przekonanie, że sama glina często zniechęca ryby do żerowania – zalegając na dnie tworzy ciężką i zwartą strukturę. Ziemia fajnie skleja kule i tworzy bardziej atrakcyjny nośnik dla małych lub leniwych ryb. W sumie pokrywa się to logicznie z charakterem naszych łowisk tzn. albo drobnica, albo trudno o jakiekolwiek ryby. Dla porównania przeciętny czeski zawodnik z gliną rozpraszającą czy ziemią nigdy nie miał do czynienia.

IMG_7127

Na koniec wspomnę jeszcze o czymś, bez czego obejść się bym nie potrafił – klejach mineralnych. Szacuję że przez miniony sezon na zawodach i treningach zużyłem ich conajmniej 50 kg!

IMG_4491

Wyznaję prostą zasadę ich stosowania: Bentonit skleja, a coller lepi. Pierwszy dozuję jeśli realnie chcę utrudnić rybom rozbicie kul, drugi służy tylko do ich zlepienia, tak by na 100% w całości dotarły do dna np. z dużą ilością robaków.

Kacper Górecki

stopka informacyjna
© 2017 Górek-Gliny – Artykuły, porady, zawody, fotorelacje
Projekt i realizacja DEOS